Filmy
Zarówno w 1991 roku, jak i teraz dobrze odbierany jest feminizm, którego nie bał się w tym filmie Scott. Główne bohaterki prezentują klasyczny przykład buntu przeciwko mężczyznom i ich światu. Prawdopodobnie właśnie ten element stanowi o ponadczasowości tego obrazu i jest odpowiedzialny za nesłabnącą popularność filmu."Houston we have a problem..." - czyli historia o tym, że aby być wielkim, trzeba być kiedyś małym Po spektakularnych sukcesach "Obcego..." czy "Thelmy i Louise" Ridley Scott zaliczany był do grona najwybitniejszych reżyserów współczesnego kinaNadała mu imię David. David, chłopiec-robot, zaprogramowany do miłości, zostaje zaadoptowany w ramach testu przez pracownika Cybertronics i jego żonę, których nieuleczalnie chore dziecko zostało zamrożone do czasu, aż wynalezione zostanie mogące mu pomóc lekarstwo. David stopniowo stanie się ich nowym dzieckiem, otoczonym miłością, ale dla niego samego takie istnienie stanie się nie do zniesienia. Nie zaakceptowany jeszcze przez ludzi ani maszyny, David wyrusza w podróż, której celem jest odkrycie, gdzie tak naprawdę jest jego miejsce.
Swobodnie konwersuje o filozofii, historii i naukach ścisłych. Jeśli jego misja wymaga filmy w libacjach wysoko postawionych nazistów, idzie i pije. Prywatnie był jednak powściągliwy: - Wolę napić się kawy - mówi prostytutkom. Ostatni odcinek serialu kończy się tak: Stirlitz słucha piosenki Mariki Rokk: "Siedemnaście mgnień wiosny zostanie w twoim sercu...". Zatrzymuje samochód. Idzie do lasu. ropa naftowa Doboszka okropna niespodziewanie pisze twarde cuda.